Październikowy urlop się skończył więc czas wracać do pracy. Czerwonego kwiatka uszyłam jeszcze przed wyjazdem. Do uszycia wykorzystałam sztywny filc, dzięki któremu kwiatek jest "puszysty". (Kolory oczywiście oszukane, kwiatek jest intensywnie czerwony.)
Jesień powoli zaczyna się zbliżać. Robi się chłodno, a ja piję coraz więcej gorących herbat. A jak już mowa o herbatach to pomyślałam, że podzielę się z Wami moim DIY na podkładki pod kubki.
Torba wczoraj dotarła do nowej właścicielki, więc mogę ją pokazać. Torba pomieści książki formatu A4. Zapięcie nie pozwoli niczemu wypaść. A kokardki zrobiłam ze wstążek, które ozdabiały salę weselną nowej właścicielki.