No i mamy grudzień. Czas powoli przemycać do domu zimowe i świąteczne akcenty. Ja moje dekoracje wyciągnę dopiero 6 grudnia, ale nowe ozdoby powstają już od jakiegoś czasu. Dziś pokażę świecznik, który zrobiłam ze słoiczka po jogurcie. Jest delikatny i taki zimowy :)
niedziela, 4 grudnia 2016
wtorek, 22 listopada 2016
Jesienne obrazki z liskiem i szopem / Autumn pictures with a fox and a racoon
Jesień jeszcze trwa. A ja postanowiłam zrobić trochę porządków w mojej szafce z przydasiami. Od dłuższego czasu zalegały w niej 3 plastikowe bransoletki, które nijak nie nadawały się do noszenia. W końcu wpadłam na pomysł jak je wykorzystać. Wystarczyło trochę wstążki, gotowe filcowe elementy (które też znalazły się w głębinach szafki) i powstały jesienne obrazki.
niedziela, 20 listopada 2016
Filcowa Lusia / Felt Lusia
Taka podróżująca rodzina z psem jest tylko jedna. To Makulscy z Luśką. Ich podróże śledzę od dłuższego czasu i czekam na moment kiedy sama będę miała psa do takich wypraw. Uwielbiam ich pełne humoru teksty i piękne zdjęcia. Nie ukrywam, że moją ulubienicą jest Luśka. Uszycie filcowej Luśki było kolejnym sprawdzianem moich możliwości. Oczywiście dużo można by zmienić, ale myślę, że wyszło dobrze, a najważniejsze, że sprawiłam radość nowym właścicielom.
poniedziałek, 3 października 2016
Poduszka z Konikiem Dala / Pillow with Dala Horse
Już nie pamiętam kiedy zaczęła się moja miłość do konika Dala. Czy to było przed czy po weekendzie w Sztokholmie. Jedno jest pewnie, jak widzę konika w jakiejkolwiek postaci to piszczę z zachwytu.W Polsce motyw konika nie jest zbyt popularny, dlatego w tej kwestii wykorzystuję swoje umiejętności i pomysłowość. Poduszki uwielbiam od zawsze i mogłabym mieć ich miliony. Dlatego na mojej kanapie nie mogło zabraknąć poduszki z konikiem Dala.
wtorek, 13 września 2016
Poduszka z Gwiazdą Śmierci / Pillow with Death Star
Dawno temu i w odległej galaktyce znalazłam pewien tutorial. Fanką jakąś wielką nie byłam, ale zapisałam sobie tak na wszelki wypadek. Później zostałam wkręcona i tak już zostało. Kiedy zbliżała się premiera nowej części wyciągnęłam tutorial, ale na tym się skończyło. Wraz z premierą minęły chęci. Po szafowych porządkach zostało kilka par męskich jeansów, które idealnie nadają się do recyklingu. I tak chęci na Gwiazdę Śmierci powróciły. Było kilka podejść, ale niestety moje wtajemniczenie w patchwork nie jest jeszcze na żadnym poziomie. Poradziłam sobie innymi metodami, a najważniejsze, że właścicielowi się podoba :) I tym razem uszyłam poszewkę, którą można zdejmować. Moje wtajemniczenie w tajniki szycia rośnie :)
A wzór i wskazówki znajdziecie tu.
A wzór i wskazówki znajdziecie tu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)