Frida. Ach jakże ona jest ciekawą postacią. I te jej kolorowe obrazy.
Pewnego styczniowego dnia udało nam się z koleżanką wyrwać do Poznania na wystawę o Fridzie.
Kiedy koleżanka zmieniała pracę, moim pierwszym pomysłem na upominek dla niej była właśnie ta meksykańska malarka.